Obóz.
Długo mnie tu nie było. Przepraszam... I nadrabiam.
Więc obóz... Ja chcę jeszcze raz! Było zajebiś.ie. Ale od początku.
Pierwsze cztery dni - pionierka. Stawianie namiotów. Oczywiscie znając nasze szczęście trafił nam się felerny. I stawiałyśmy go chyba pięć razy, w międzyczasie naprawiając kolejne usterki. Ale dało radę ;). Drugi dzień... I trzeci dzień... I czwarty w sumie też... Budowanie podobozu. Stawianie płotu, budowanie bramy i półek do namiotów. Pamiątki: odciski na rękach od siekiery, zadrapania od piły i (w moim przypadku Wielkiej Kaleki) krwiak na kciuku od młotka ;P. Stwierdzam, że pionierki nie lubię. Ale nasza półka była, hmm... W każdym bądź razie po całym dniu poprawek można było ja uznać za stabilną. Hehe. Następnych dni kilka. pierwsze ogniska. które takie fajne wcale nie były... Do naszego podobozu doszły dzieci z domu dziecka. Niektóre naprawde fajne, a inne... No, w każdym bądź razie w pierwszym tygodniu poleciało troje. A później już dało radę.
Nasz zastęp zdobył pierwsze miejsce w Małych Formach Teatralnych "Krejzolskie teatrzyki"! ;) Yeah! ;) Ja i Ania zajełyśmy trzecie miejsce w Harcerskiej Grze Terenowej. I drugie miejsce w czystości! ;> Nieprzespane noce? Dwie. Jedna: Noc alarmów. Dwunasta w nocy: Alarm mundurowy czas pięć minut! Zastep Fixy nie wyrobił się. Alarm kąpielowy czas dwie minuty! Zastęp Pupixy nie wyrobił się. Alarm cebulkowy czas trzy minuty. Zastęp Kleopatrix nie wyrobił się!... I tak dalej. Alarmy rządzą ;) Po godzinie latania tam i z powrotem... 30 sekund na opuszczenie terenu obozu. I półtorej godziny na to, żeby sie podkraśc na środek apel-placu i zagwizdać w gwizdek oboźnego. Agata" czas dwadzieścia minut. Ania: czas pięćdzeisiąt minut. Szalejemy! ;) Druga nieprzespana noc: watra. Ostatnie ognisko.
Trzy dni całkowicie bez cywilizacji. Chatki. Budujemy sobie domek w lesie i maskujemy się, bo nikt przez trzy dni nie może nas zobaczyć. Chatka z gałęzi; zamiast dachu mech. jak wiadomo, mech nie przecieka. oczywiście dwie noce z rzędu lało. Oczywiście dwie noce z rzędu w naszej chatce było ciepło, sucho i przytulnie. Kto nie wierzy? My zawsze damy radę! ;)
Wycieczka do jaskini Raj, zamku w Chęcinach i do Kielc. Połowa kadry zdawała na trzy pióra; akurat był dzień, w którym zdobywali dwudziestocztero godzinnego milczka. i śmiesznie było!
Wielki come back...
Dawno mnie nie było... Bułgaria... Plaża... Złote piaski... Słodkie lenistwo... Wybaczycie? Może niedługo jakieś zdjęcie... Ale dzisiaj za bardzo do tego weny nie mam.
Za to mam cos innego... Oglądaliście KIngsajz? Jak nie, no to ja was prosze, nadrabiać zaległości! Kultowa polska komedia, ot, co! A mam dla was piosenke, która pojawia się w momencie gdy krasnoludek spina się po Kasi Figurze... Hehe. Bez podtekstów, proszę! Mnie najbardziej urzekła melodia i szczerze polecam ją przesłuchać...
http://kingsize.wrzuta.pl/audio/AquzbHftDh/anna_jurksztowicz-_zmysly_precz
A co do tekstu... Sami się domyślcie o czym jest... Warto się zastanowić nad tym, jak to łądnie i poetycko zostało ujęte... I nic poza tym. Proszę Was... Podtekstów nie lubię.
Anna Jurksztowicz - Zmysły precz
Ona: Noc, noc zły blask, time, time dwóch ciał,
Wejdź, wejdź to twój ogród.
Zmysły precz, zmysły precz...
On: O nie... nie!
Ona: Noc, noc zły blask, time, time dwóch ciał,
Wejdź, wejdź to twój ogród.
Nie, nie, nie! To tylko sen...
On: To raj, to raj...
Ona: Chcę zbudzić się... Przerwać trans... Twoja dłoń mnie prowadzi!
Zmysły znają drogę do raju bram... do raju bram...
Na dnie na dnie kłębią się złe sny złe sny
Żyją w nas a my a my ramię zdrzec do krwi do krwi
Jeden puls ten sam ten sam wspólny lot do gwiazd do gwiazd
Rozkosz ból twój krzyk mój głos zdarty los!...
Zazdrość
Są chwile
Gdy wolałabym martwym widzieć Cię
Nie musiałabym
Się Tobą dzielić nie nie
Gdybym mogła schowałabym
Twoje oczy w mojej kieszeni
Żebyś nie mógł oglądać tych
Które są dla nas zagrożeniem
Do pracy
Nie mogę puścić Cię nie nie
Tam tyle kobiet
Każda w myślach gwałci Cię
Złotą klatkę sprawię Ci
Będę karmić owocami
A do nogi przymocuję
Złotą kulę z diamentami
Hey - Zazdrość
A teraz Pomarańcza odsłania swoje oblicze... ;>

A czego się spodziewaliście? ;>
Zakochałam się.
Zakochałam się w drzewach
które ukazują się w pełnej krasie
piękne; bez zbędnego makijażu.
Zakochałam się w kwiatach
pachnących tak słodko i niewinnie
zupełnie różnie niż Channel5.
Zakochałam się w ptakach
śpiewających tak czysto i dźwiecznie
bez zagłuszających gitar i playbacku.
Zakochałam się w twoim uśmiechu
pełnym ciepła i miłości
Zupełnie różnym od chłopaka z plakatu...
Czarny blues o czwartej nad ranem.
Czwarta nad ranem
Może sen przyjdzie
Może mnie odwiedzisz
Czwarta nad ranem
Może sen przyjdzie
Może mnie odwiedzisz
Czemu cię nie ma na odległość ręki?
Czemu mówimy do siebie listami?
Gdy ci to śpiewam - u mnie pełnia lata
Gdy to usłyszysz - będzie środek zimy
Czemu się budzę o czwartej nad ranem
I włosy twoje próbuję ugłaskać
Lecz nigdzie nie ma twoich włosów
Jest tylko blada nocna lampka
Łysa śpiewaczka
Śpiewamy bluesa, bo czwarta nad ranem
Tak cicho, by nie zbudzić sąsiadów
Czajnik z gwizdkiem świruje na gazie
Myślałby kto, że rodem z Manhattanu
Czwarta nad ranem...
Herbata czarna myśli rozjaśnia
A list twój sam się czyta
Że można go śpiewać
Za oknem mruczą bluesa
Topole z Krupniczej
I jeszcze strażak wszedł na solo
Ten z Mariackiej Wieży
Jego trąbka jak księżyc
Biegnie nad topolą
Nigdzie się jej nie spieszy
Już piąta
Może sen przyjdzie
Może mnie odwiedzisz
Stare Dobre Małżeństwo - Czarny blues o czwartej nad ranem.

Mlelancholia...
Herbata czarna myśli rozjaśnia...
Życzenia... dla Was ;)
No to żeby zdrowia nam nie brakowało
W pracy z szefem żeby też się układało
Jeszcze pieniędzy żeby zawsze było w bród
I by nie zabrał nam ich jakiś Robin Hood.
Dzieci do szkoły żeby zawsze miały z górki
Same szóstki, w piątki dla odmiany czwórki
I najważniejsze by własnego geniuszu
Nigdy, przenigdy nie mieć powyżej uszu.
Gdyby życzenia się spełniały, świat byłby piękny i wspaniały
Pełnia szczęścia nieustannie, po co złota rybka w wannie.
Gdyby życzenia się spełniały, świat byłby piękny i wspaniały
Pod warunkiem, że spełnią się tylko te dobre, a nie te złe.
By na działce obrodziły pomidory
Jak piłka nożna żeby każdy z nich był spory
A do tego bób, fasola i ogórki miały zawsze - wiem! do szkoły z górki.
Niech korozja blachy w aucie ci nie zżera
A kariera niech przypadkiem nie uwiera
Nie daj umknąć żadnej swej życiowej szansie
Nóg połamania i w ogóle: oby nam się!
Gdyby życzenia się spełniały, świat byłby piękny i wspaniały
Pełnia szczęścia nieustannie, po co złota rybka w wannie.
Gdyby życzenia się spełniały, świat byłby piękny i wspaniały
Pod warunkiem, że spełnią się tylko te dobre, a nie te złe.
Gdyby życzenia się spełniały, świat byłby piękny i wspaniały
Pełnia szczęścia nieustannie, po co złota rybka w wannie.
Gdyby życzenia się spełniały, świat byłby piękny i wspaniały
Tak sobie myślę, że a nuż po świętach spełnią się i już.
OT.TO - Żeby życzenia

Wszystkiego naj... Lepszego, oczywiście ;)
Jaki miły początek dnia ;)
Bo chodzi o to by od siebie
nie upaść za daleko
jak te dwa łyse kamienie nad rzeką
chodzi o to
by pierwsze chciało słuchać
co mu to drugie
powiedzieć chce do ucha
że po mej głowie
czasem się ich boję
chodzą słowa nie do powiedzenia
nie do powiedzenia
Dzień dobry kocham cię
już posmarowałem tobą chleb
Dzień dobry kocham Cię
nie chcę cię z oczu stracić
więc, jeszcze więcej...
Dzień dobry kocham cię
podzielimy dziś ten ogień na dwoje
Dzień dobry kocham cię
to zapyziałe miasto niech o tym wie
Tu chodzi o to by od siebie
nie upaść za daleko
kiedy długo drugie
nie widzi pierwszego
bo gdy siedzi człek samemu
z czarnymi myślami
człowiek rzuca słuchawkami
rzuca słuchawkami
Bo chodzi o to by od siebie
nie upaść za daleko
nawet jeśli czasem
między nami wykipi mleko
choćbyś nawet i wieczorem
zasypiała zdołowana
chciałbym ci zaśpiewać
z rana
móc ci zaśpiewać z rana
Kochana
Dzień dobry kocham cię
już posmarowałem tobą chleb
Dzień dobry kocham Cię
nie chcę cię z oczu stracić
więc, jeszcze więcej...
Dzień dobry kocham cię
podzielimy dziś ten ogień na dwoje
Dzień dobry kocham cię
to zapyziałe miasto niech o tym wie
Dzień dobry kocham cię
już posmarowałem tobą chleb
Dzień dobry kocham Cię
nie chcę cię z oczu stracić
więc, jeszcze więcej...
jeszcze więcej jeszcze więcej
Dzień dobry kocham cię
podzielimy dziś ten ogień na dwoje
paranoje para-twoje
onomatopeiczne
paranormalne
paranoje we dwoje...
Strachy na Lachy - Dzień dobry, kocham cię

Bo chodzi o to by od siebie nie upaśc za daleko...
Nielegalny pozytywizm realny ;)
Nie wszystko co pozytywne
Jest legalne
Nie wszystko co takie legalne
Pozytywne jest
Nie wszystko co pozytywne
Jest realne
Więc dlaczego dziwisz się że
Widzę to o czym ty czytałeś tylko w książkach
Nam nad głowami:
Rosną chmury
Kłęby
Dym
Grzyby
Obłoki
I jeszcze widzimy kontury rzeczy
Kolorów boki
Mój przyjacielu wiesz już o co chodzi ?
Mój przyjacielu widzę, że cię bierze
Mój przyjacielu rozumiemy się już lepiej
Widzimy dziś inaczej
I słyszymy szerzej
Pidżama Porno - Nie wszystko co pozytywne jest legalne

Prawda, że wiosną łatwiej o optymizm? ;)
To co było minęło... I nie wróci?
Miałem kiedyś wielki dom
Piękny ogród otaczał go
Gdzie co noc słychać było pawia krzyk
Jak zapowiedź losu, kiedy rankiem znajdowałem tam
Złote jajo, wielkie, złote jajo
Nie wiem sam, skąd wziął się tam
Nigdy przedtem o tym nie myślałem
Bo i po co, kiedy miałem
Wielki kopiec złotych jaj
I przyjaciół wielu otaczało mnie
Nie byłem sam, o nie, nie byłem sam
Pewnej nocy prysnął czar
Ptak nie znosił już złotych jaj
Trefne karty rozdał los
Więc przegrałem partię z nim
A życie toczyło się dalej
Ładnych kilka, długich lat
Minęło od tej nocy
Której nigdy nie zapomnę mu
Siedzę teraz sam w ogrodzie
Sam, wśród umarłych kwiatów
Nikt już nie, nie odwiedza mnie
Czasem tylko przyjdzie on
Czasem tylko przyjdzie on, piękny
Czasem tylko przyjdzie on, piękny, dumny
Jak to paw, jak to zwykle paw
Dżem - Paw

Nie pozwólcie na to, aby wasze posunięcia zniwelowały szczęście...
Cześć, to ja.
Odkąd sięgam pamięcią zawsze było coś nie tak
W niełasce, w ciągły, nieszczęściu los bił na oślep
Szybko przestałam być dzieckiem, czy choć przez chwile byłam nim
I naprawdę nic co ludzkie mi obce nie jest
Zabawne jakie rzeczy potrafią czasem do głowy przyjść
A ja za dużo widzę, zbyt mocno czuję
Jenny, mam na imię Jenny
Może to cos zmieni gdy już wiesz
Dziwnie rozpalona Jenny
Co w jej głowie siedzi
Wiem tylko ja.
Już w szkole ciągle pytali czy ze mną wszystko w porządku jest
Gdyby tylko wiedzieli, znali prawdę
A ja wierze, że to co robię ma sens
Bo czasem lepiej odejść od zmysłów by nie zwariować
Jenny, mam na imię Jenny
Może to cos zmieni gdy już wiesz
Dziwnie rozpalona Jenny
Co w jej głowie siedzi
Wiem tylko ja...
Edyta Bartosiewicz - Jenny
A wystarczy po prostu się uśmiechnąć i znaleźć nutkę zrozumienia... ;)
Uśmiechnij się...
Żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi
Bo nie jesteś sam
Śpij, nocą śnij
Niech zły sen cię nigdy więcej nie obudzi,
Teraz śpij
Niech dobry Bóg zawsze cię za rękę trzyma
Kiedy ciemny wiatr porywa spokój,
Siejąc smutek i zwątpienie
Pamiętaj, że
Jak na deszczu łza,
cały ten świat nie znaczy nic, o nic
Chwila która trwa, może być najlepszą z twoich chwil
Najlepszą z twoich chwil
Idź własną drogą, bo w tym cały sens istnienia,
Żeby umieć żyć
Bez znieczulenia, bez niepotrzebnych niespełnienia
myśli złych
Jak na deszczu łza,
cały ten świat nie znaczy nic, o nic
Chwila która trwa, może być najlepszą z twoich chwil
Najlepszą z twoich chwil
Jak na deszczu łza,
cały ten świat nie znaczy nic, o nic
Chwila która trwa, może być najlepszą z twoich chwil
Najlepszą z twoich chwil
Dżem - Do kołyski

Jeśli jest źle. Uśmiechnij się... Jutro będzie lepiej!
Tak naprawdę ważne...
Tyle było dni do utraty sił
Do utraty tchu tyle było chwil
Gdy żałujesz tych , z których nie masz nic
Jedno warto znać , jedno tylko wiedz , że
Ważne są tylko te dni których jeszcze nie znamy
Ważnych jest kilka tych chwil , tych na które czekamy
Pewien znany ktoś , kto miał dom i sad
Zgubił nagle sens i w złe kręgi wpadł
Choć majatek prysł , on nie stoczył się
Wytłumaczyć umiał sobie wtedy właśnie że
Ważne są tylko te dni , których jeszcze nie znamy
Waznych jest kilka tych chwil , tych na które czekamy
Jak rozpoznać ludzi , których już nie znamy ?
Jak pozbierać myśli z tych nie poskładanych?
Jak oddzielić nagle serce od rozumu?
Jak usłyszeć siebie pośród śpiewu tłumu?
Jak rozpoznać ludzi , których już nie znamy?
Jak pozbierac myśli z tych nie poskładanych?
Jak odnależć nagle radość i nadzieję ?
Odpowiedzi szukaj , czasu jest tak wiele ...
Ważne są tylko te dni , których jeszcze nie znamy
Ważnych jest kilka tych chwil na które czekamy ..
Marek Grechuta - Dni, których jeszcze nie znamy

Zgadzacie się z tym?... Ja tak. Nie warto rozpamiętywać złych chwil, tylko czekać na te dobre...
Coś o tragediach dnia codziennego, czyli o mnie ode mnie.
Nie lubie pisać. Chociaż podobno potrafię, i to całkiem nieźle. Ale skręca mnie, kiedy wiem, że ktoś przeczyta moje wypociny, zacznie je krytykować, wyśmiewać, hmm... Chociaż wiadomo, że krytyka jest ludziom potrzebna. A może po prostu nie chcę, by ludzie wiedzieli o mnie więcej?...
Ale dzisiaj jest inaczej. Jeśli nie napiszę tego, co chcę, zwariuję. Naprawdę. Zwariuję jeszcze bardziej niż teraz. Szaleństwo jest dobre, ale w umiarze. A więc, od czego zacząć, żeby was nie zanudzić? (Tak na marginesie, śmiertelnie boję się nudzić, zanudzić, przynudzać itp). Ktos kiedys powiedział, że jeśli nie wie się, od czego zacząć, najlepiej zacząć od początku. A więc dobrze.
Ma na imię Bartek. Nie, nie jest moim chłopakiem. To by było za proste. Za banalne. Za głupie. Jest przyjacielem. Jednostronnym. Dlaczego? Bo przyjaciele podobno są po to, by sobie pomagać. On nie potrafi pomóc samemu sobie. Więc nie może pomóc i mnie. Natomiast moje próby pomocy odrzuca. Taki charakter. Powiedział, że ceni sobie moją przyjaźń. Więc jestem. Na złe. Bo kiedy jest dobrze on mnie nie potrzebuje...
Mają różne imiona. Różne nazwiska. Łączy je jedno: mieszkaja w domu dziecka. Razem z koleżankami jeździmy do nich raz na miesiąc. Bawimy się z nimi, śpiewamy... Niedawno jedna z nich, Sandra, spytała się mnie: "Czy wy przyszliście z nieba?..." Wiecie, to było cudowne. I straszne zarazem. A mówiąc szczerze, był to najpiękniejszy komplement jaki usłyszałam w życiu.
Ma na imię... Zresztą, nieważne. Jest moim chłopakiem. Ha! No powiedzcie. Jak ja, Pomarańcza, mogłam sie w coś takiego wkopać? Patrząc z perspektywy czasu, nie wiem. Było fajnie. Kolorowo. Szczęśliwie. Ale wiadomo. Te cholerne myślenie! Od kiedy jesteśmy razem, nie jest juz taki jak dawniej. Nie ma spontaniczności. Uśmiechów. Nie ma tego, co kiedys było piękne. Jestem jego, więc nie warto się starać? jeżeli wszyscy faceci tak myślą, to... Nie. Stop. Nie można wszystkich ogólnikować. Ale coraz częściej do mojego mózgu wkrada się słowo: RUTYNA. A ja nienawidzę rutyny. Nienawidzę.
Tylko błagam, nie pocieszajcie mnie. Nie napisałam o rzeczach, które mnie dołują. Są smutne, fakt. Ale ja nie chcę sie dołować. Bo życie jest zbyt krótkie, by się smucic, płakać. Ja chcę widzieć tylko te kolorowe strony zycia. Łapać tylko te ulotne chwile szczęścia. Widzieć tylko te twarze, które sie usmiechają.
Wiem, ze to nie jest mozliwe. Ale chcę tylko o tym marzyć. I na złośc wszystkim byc niepoprawną optymistką. Ha!

I tak w kółko...
Ktoś łapie mnie
I zaciska palce
Na gardle tak,
że aż tracę dech
Zabijam go
po morderczej walce
Budzę się i
gdzie już jestem wiem
Fabryka małp, fabryka psów
Rezerwat dzikich stworzeń
Zajadłych tak, że nawet Bóg
I Bóg im nie pomoże
Miliony kłów
Łap w pazury zbrojnych
Gotowych do
walk o byle co
Dokoła wre
stan totalnej wojny
Zabijać się
to jedyny sport
Fabryka małp...
Gdzie spojrzę - dokoła dżungla
Gdzie spojrzę - dokoła dżungla
Otwieram drzwi
I znów dzień jak co dzień
Donośny huk
stu i więcej dział
Coś dzieje się
wciąż na Bliskim Wschodzie
Za progiem znów
mój normalny świat
Fabryka małp...
Lady Pank - Fabryka małp

A co? A gdzie? A jak? Wiadomo... Szkoła. I tak w kółko..
Nie płacz...
Talk to me softly
There's something in your eyes
Don't hang your head in sorrow
And please don't cry
I know how you feel inside I've
I've been there before
Somethin's changin' inside you
And don't you know
Don't you cry tonight
I still love you baby
Don't you cry tonight
Don't you cry tonight
There's a heaven above you baby
And don't you cry tonight
Give me a whisper
And give me a sigh
Give me a kiss before you
tell me goodbye
Don't you take it so hard now
And please don't take it so bad
I'll still be thinkin' of you
And the times we had...baby
And don't you cry tonight
Don't you cry tonight
Don't you cry tonight
There's a heaven above you baby
And don't you cry tonight
And please remember that I never lied
And please remember
how I felt inside now honey
You gotta make it your own way
But you'll be alright now sugar
You'll feel better tomorrow
Come the morning light now baby
And don't you cry tonight
An don't you cry tonight
An don't you cry tonight
There's a heaven above you baby
And don't you cry
Don't you ever cry
Don't you cry tonight
Baby maybe someday
Don't you cry
Don't you ever cry
Don't you cry tonight
Guns N' Roses - Don't cry

Płacz wyrazem naszej bezsilności. Bezsilność wyrazem naszego płaczu...
Kłamstwo.
Skłamałam skłamałam
Z palca wyssałam
Skłamałam ot tak całkiem niewinnie
Byś chwilę był mój byś tylko był przy mnie
Nie dowiesz nie dowiesz nigdy się
Co prawdą co prawdą a co kłamstwem jest
I nim cokolwiek teraz ci powiem
Najpewniej znów zmyśliłam to sobie
Bezczelenie znów kręcę
Skruszona nie jestem
O nie w ogóle nie czuję się winna
Niebyłabym sobą gdy byłabym inna
Nie byłabym sobą
Nie była bym ?
Nie dowiesz nie dowiesz nigdy się
Co prawdą a co kłamstwem jest
Już sama w swych kłamstwach gubię się
Nie liczę się z nikim
Niczego nie wstydzę
Kłamstw kto kłamstw raz nauczony jest
Kłamstwem kłamstwem ma skażoną krew
Na kłamstwie swoje życie budować chce
Skłamałam skałamałam...
Edyta Bartosiewicz - Skłamałam

Kłamstwo jest jak trucizna... Więc dlaczego kłamiemy?
Żeby zabić prawdę...
Ty także sie boisz?...
Często twe oczy miast wiosennieć zielenią
Są takie zimne i dziwne
W chorych rozmowach twe oczy patrzą gdzie indziej
Patrzą tylko gdzie by się schować
Twoje ramiona – nie kruszące się ciasto
Nie pachną miętową maścią
Ja w twoich ramionach – nieistotny dysonans
Deszcz szczęścia strzał nad przepaścią
Szeptem na ucho powiem że
Że ja, ja się tego wyrzekam...
Tych ranków jak febra
- u okien twych jak żebrak -
Siedziałem na drzewie nie raz
I gwiazd spadających
- pijanych gwiazd na stos -
Nocą gdy będę umierał
Szeptem na ucho powiem że
Że ja, ja się tego wyrzekam...
Wyrzekam bo...
Nikt tak pięknie nie mówił, że się boi miłości
Jak ty
Zanim piorun i tęcza przejdą przez smutków most
Zanim dzień stąd odleci na chmurze
Zanim groszki i róże pocałują się znów przez płot
Zanim kurz pozamiata podwórze
Szeptem na ucho powiem że...
Pidżama Porno - Nikt tak pięknie nie mówił że sie boi miłości

Nie bój się miłości
Gdyż jeśli jest prawdziwa potrafi wyzwolić człowieka z objęć grzechu...
Mamy tylko siebie...
Mamy tylko siebie wielką mamy moc
Ciała nasze diabłom zaprzedane
Mamy tylko siebie wielką mamy moc
Święty bałagan i błogosławiony zamęt
Mamy tylko siebie wielką mamy moc
Czasami starczy tylko splunąć na szczęście
Spojrzymy sobie w oczy będziemy wiedzieć więcej
Ja to w sobie zapominam czasem
Czasem w sobie zapominam że
Ja to w sobie zapominam czasem
Czasem w sobie zapominam że
A wtedy
Przed tobą wtedy stanę sam na rekach
I jeden Bóg To Wie
Mamy tylko siebie wielką mamy moc
To jest nasz spisek i nasza sekretna zmowa
Mamy tylko siebie wielką mamy moc
Dwa nie wysłane listy trzy nie napisane słowa
Mamy tylko siebie wielką mamy moc
Strachom i lachom i na przekór wrogom
Jesteśmy tu sufitem jesteśmy tu podłogą
Ja to w sobie zapominam czasem
Czasem w sobie zapominam że
Ja to w sobie zapominam czasem
Czasem w sobie zapominam że
A wtedy
Przed tobą wtedy stanę sam na rekach
I jeden Bóg To Wie
Bóg to jeden wie
Jeden Bóg to wie
Jeden Bóg to wie to nie jest wszystko jedno
Bóg to jeden wie mnie nie jest wszystko jedno
Strachy na Lachy - Mamy tylko siebie (Bóg to wie)

Dwoje kochających się ludzi potrafi zdziałać więcej, niż Bóg w pojedynkę...
Ludzie są... Jacy są?
Aniołowie jeśli tylko są
Kryją się w metalowych bunkrach
Takie listy szybko drą
Chcą mnie dziś, chcą mnie widzieć jutro
Paru kumpli już tam jest
Mówią, że krzyżyk piecze w usta
Nauczeni nie bać się
Tylko coś nie pozwala usnąć
Zawsze iść - rozkaz, który mam we krwi
Małą wojnę w sobie mieć
Z każdym z was walczyć do utraty tchu
I bez złów...
Mogę zwalić ciebie z nóg
Wrogu mój, co wykrzywiasz usta
Nie przepraszaj, tylko wstań
Nigdy już nie zobaczysz lustra
Ludzie są po to, żeby żyć i tańczyć
Ludzie są po to, żeby mogli walczyć
Ludzie są i nie będą nigdy lepsi
Ludzie są...
Tacy są...
Ktoś zapłacił za twój ból
Za szampana łyk
Od tej chwili będziesz mój
Nie odwracaj się
Patrz mi w oczy, patrz

Lady Pank - Mała wojna
Czym tak naprawdę jest życie?...
Kiedy byłem mały
Zawsze chciałem dojść na koniec świata
Kiedy byłem mały
Pytałem, gdzie i czy w ogóle kończy się ten świat
Kiedy byłem mały
W życiu piękne są tylko chwile
W życiu piękne są tylko chwile
Tak, tak
Kiedy byłem mały
Pytałem co to życie, pytałem co to jest życie mamo
Widzisz życie to ja i Ty
Ten ptak to drzewo i kwiat
Odpowiadała mi
W życiu piękne są tylko chwile...

Teraz jestem duży
I wiem, że w życiu piękne są tylko chwile
Dlatego czasem warto żyć
Dlatego czasem warto żyć
W życiu piękne są tylko chwile...
Kiedy, kiedyś byłem mały
Pytałem, gdzie i czy tak. Tak,
Kiedyś byłem taki mały, mały, mały
Dżem - Naiwne pytania
Teraz już wiem, czym tak naprawdę jest życie
Odpocznijmy...
powoli przyzwyczajam się
do swej nieobecności
powoli przyzwyczajam się
do swej obojętności i tak
czasem sobie myślę że
lepiej byłoby gdyby nie było mnie
a może nie
a może właśnie mylę się
i tak sobie myślę że
wszystko czego pragnę czego chce
spala się
zanim wyciągnę po to ręce
spala się
to tylko jedno tylko proszę cię
odpocznijmy
połóżmy się
zapomnijmy
powoli przyzwyczajam się
do swej nieobecności
powoli przyzwyczajam się
do twej bezradności i tak
czasem sobie myślę że
lepiej byłoby gdyby nie było cię
a może nie
a może właśnie mylę się
i tak sobie myślę że
wszystko czego pragniesz czego chcesz
spala się
zanim wyciągniesz po to ręce
spala się
to tylko jedno tylko proszę cię
odpocznijmy
połóżmy się
zapomnijmy
happysad - odpocznijmy

Lepiej byłoby, gdyby nie było cię, tak, tak
Czyżbym to była JA?
W końcu powiem ci co myślę,
tak prosto w twarz
kiedy cię widzę
to się wstydzę
że ciągle nosi ciebie świat
i wiedz że
że teraz znam
znam każdą odpowiedź
no powiedz cos
na wszystko
na wszystko
mam odpowiedź ostrą
i nie uciekniesz teraz mi
zakrywasz twarz przed ciosem
robisz milion głupich min
poczekaj poczeka no
już ja cię urządzę,
powtarzasz to
to wszystko co robię
już mam cię dość
tych oczu pustych
poczekaj zaraz zbiję lustro - tak tak
tak tak - tam w lustrze
to niestety ja
tak tak - ten saaaaam
tak tak - tam w lustrze
to niestety ja
tak tak - ten saaaaam
dopiero teraz
gdy nie słyszy nikt
(bądź spokojny - w domu jesteś sam)
do wanny wlałeś ciepłą wodę
i ogłaszasz w lustrze
że chcesz zmienić świat

ja wiem że trochę się starasz
lecz powiedz mi ile przed
lustrem spędziłeś dni
tak tak - tam w lustrze
to niestety ja
tak tak - ten saaaaam
tak tak - tam w lustrze
to niestety ja
tak tak - ten saaaaam
już nawet ja
ja ci nie wierzę
uspokój się
schowaj ten język
no dobrze - wiem
że się starałeś
uspokój się
wczoraj nie spałeś
tak tak - tam w lustrze
to niestety ja
tak tak - ten saaaaam
tak tak - tam w lustrze
to niestety ja
tak tak - ten saaaaam
tak tak tak tak tak tak
tak tak tak tak tak taaaaaak
Republika - Tak tak to ja
A jeśli nie?...
Jeśli nie rozjadą nas czołgi
Jeśli nie zestrzelą samoloty
Jeśli nie pousychamy z tęsknoty
Jeśli nie choroba dziedziczna
Żadna broń biologiczno - chemiczna
Żadne bomby, żadne prądy, niezawisłe sądy
Mamy spore szanse
Przeżyć jeszcze jeden taki dzień
Jeśli nie pijani lekarze
Jeśli nie fałszywi kronikarze
Jeśli się okaże że
Nie jest do końca tak źle
Jeśli nie broń atomowa
Jeśli nie gwiazda supernova
O ile nie rozdziobią nas kruki i gile
Mamy spore szanse
Przeżyć jeszcze jeden taki dzień
Jeśli wiatr nas nie przepędzi
Jeśli nie zerwane więzi
Jeśli nie zaczepny granat
Jeśli nie szarpana rana
Mamy spore szanse
Przeżyć jeszcze jeden taki dzień
happysad - jeśli nie rozjadą nas czołgi